Impresjoniści

IMPRESJONIŚCI

Na wystawę Impresjonistów
Wycieczka Trzeciego Wieku ruszyła
Siódmego kwietnia ranek był zimny
Każda osoba sweter włożyła.

Zwyczajem dawnym po drodze „lasek”
Bezlistny nieduży rzadki
Wszyscy przy sobie bliziutko byli
Jak znane dobre sąsiadki.

Po przerwie autokar do odjazdu gotów
Pewna młoda dama gdzieś się zapodziała
Sądzono że coś jej się stało
Ona gęstego lasu jeszcze szukała.

Do Poznania podróż dobra
Wycieczka planowo o czasie przyjechała
Na widok kolejek w Galerii
Co druga osoba szoku doznała.

Szerokość kolejki licząc w metrach
Wszelkie parametry przekroczyła
Wycieczka duchotąi staniem zmęczona
O drodze powrotnej marzyła.

W tej długiej kolejce jedna ławka
W całym ciągu się trafiła
Z dwóch stron obsiadły ją nasze Panie
Az ósemka się zmieściła.

Wreszcie punkt kontrolny ujrzeliśmy
Nadzieja zwycięstwa w oczach błysnęła
Że przez wszystko co najgorsze
Nasza wycieczka mężnie przebrnęła.

Kiedy wreszcie nas poprześwietlano
Szansa ujrzenia obrazów bliska była
Przed schodami tuż przed bramką
Potężniejsza kolejka się utworzyła.

W tej kolejce koleżanki już padały
Tylko marmurowe schody koiły to piekło
Co było po drodze wszystko obsiadały
W Galerii gorąco my ubrane ciepło.

Widok przewodnika stał się ukojeniem
Mowa o impresjonizmie myśli chłodziła
Na prośby nasze bramkę otworzono
A przy obrazach większa gorączka była.

Na koniec już w autokarze dużo śmiechu było
Z prawej strony facet w dziurze się „przylepił”
Z lewej strony trzech w rzędzie się „ustawiło”
A za nimi zespół dwóch piwkiem się tam krzepił

Halina Małachowska
Słuchaczka ŻUTW
Żary, 8.04.2001 rr

<— powrót